Świętokrzyskie legendy, ludzkie zło, zemsta i wielki powrót naszego DKK
Och, jak dobrze było znowu się zobaczyć!. Bardzo cieszymy się, że po wakacyjnej przerwie tak chętnie wróciliście do naszych klubowych spotkań. Cudownie było powitać nasze stałe, niezawodne grono, ale serce rośnie na widok nowych klubowiczek, które dołączyły do naszej literackiej rodziny. Na start postanowiliśmy poznać się nieco bliżej, więc każdy opowiedział o sobie kilka słów. Atmosfera od razu zrobiła się ciepła i domowa.
A potem… przeszliśmy do konkretów, czyli do prawdziwej literackiej petardy,czyli do „Gołoborza” Macieja Siembiedy. Co tu dużo mówić – Siembieda to absolutny mistrz powieści sensacyjnych i historycznych! Potwierdzają to krytycy, rzesze czytelników, no i oczywiście my. „Gołoborze” dosłownie rozwaliło system w świecie literatury – zgarnęło chyba wszystkie możliwe nagrody, w tym nominację do Nike i… z niecierpliwością czeka na ekranizację.
Autor serwuje nam ponad 500 stron genialnej sagi:dwa klany – Kończakowie i Cebrzyny, jedna wieś – Grabin i bezwzględna zemsta odmieniana przez wszystkie przypadki, pokolenia i czasy – od Powstania Styczniowego aż po lata 90. XX wieku.
Większość z nas była absolutnie zachwycona. Rozmawialiśmy o tym, jak niesamowicie autor łączy prawdę historyczną i świętokrzyskie legendy z literacką fikcją. Ta powieść hipnotyzuje klimatem regionu i zmusza do głębokiej refleksji nad własnymi korzeniami, zwłaszcza gdy uświadomimy sobie, że opisywane w niej wydarzenia miały miejsce naprawdę. Klubowicze zwrócili też szczególną uwagę na piękny, dojrzały styl autora – Siembieda pisze w taki sposób, że każde zdanie wręcz zatrzymuje czytelnika. Sporo czasu poświęciliśmy też na rozmowę o tym, jak trafnie ta historyczna opowieść rezonuje z problemami współczesnego świata.
Nie skupiamy się jednak tylko na zachwytach – w naszym klubie każdy może otwarcie powiedzieć, co myśli, a my szanujemy każde zdanie. Dwóm klubowiczkom książka nie przypadła do gustu – nadmiar zła, brutalności, okrucieństwa i nienawiści sprawił, że po lekturze poczuły wręcz fizyczny dyskomfort. Jesteśmy bardzo wdzięczni za te głosy, bo właśnie dzięki tak odmiennym punktom widzenia nasze dyskusje są tak wartościowe. Gorąco polecamy tę lekturę – mimo sporej objętości oraz trudnych, brutalnych wątków, od tej książki po prostu nie da się oderwać i właściwie czyta się sama.
Dziękujemy Wam za wspaniałą atmosferę
UWAGA
Następne spotkanie będzie zupełnie inne… bo wyjątkowe. Już teraz zapraszamy na spotkanie autorskie z Joanną Jax.
6 października (wtorek) godz. 16:00
Zadanie domowe: Już teraz obmyślajcie ciekawe pytania do autorki














